Życie z reklamą po południu

Kiedy już zamkniemy komputer i Internet, pełni nadziei, że poznaliśmy już wszystkie możliwe produkty i usługi, wracamy z pracy do domu. Z oczywistych względów znaczna część społeczeństwa wraca do domu stałą trasą, tą samą którą jedzie. W ten sposób, możemy przypomnieć sobie produkty z bilbordów, które towarzyszyły nam o poranku. To bardzo sprytny sposób. Taki jest bowiem cel reklamy. Ona nie powinna raz poinformować, że dany produkt lub usługa jest warta nabycia. Moc reklamy kryje się właśnie w jej przewlekłym dawkowaniu. Dzięki temu zupełnie niechcący zapamiętujemy nazwy i obrazy. Po południu również możemy spotkać osoby rozdające ulotki z reklamą. Zakładając, że podróżujemy komunikacją miejską, znów spotkamy reklamę. Na wiatach przystankowych są oczywiście reklamy, na autobusach i tramwajach oraz w ich wnętrzu również nie brakuje powierzchni reklamowych. Niejednokrotnie zdarza się, ze reklamy tekstowe widnieją również na wyświetlaczach wewnątrz autobusu, jako swoista przerwa między informacją o tym, jaki będzie następny przystanek, a tym, jaki dziś dzień, która godzina i czyje imieniny. Po powrocie do domu włączymy telewizor lub znów komputer. W telewizji i w Internecie znów spotkamy się z atrakcyjną formą zachęty do nabycia produktu. Czasem może się również zdarzyć, że ktoś zadzwoni do nas i będzie proponował zmianę operatora telefonii komórkowej, stacjonarnej lub Internetu. Zajrzymy do skrzynki pocztowej, tam prócz listów, będą się z pewnością znajdować ulotki reklamowe. Może nawet te same, które dostaliśmy rano. Aby nie zapomnieć. Po takich doświadczeniach całego dnia trudno mieć wątpliwości, o czym będą sny.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Design: